Sektor półprzewodników będzie potrzebować około 1 mln dodatkowych specjalistów na świecie do 2030 roku, aby zaspokoić popyt na układy scalone – według raportu Manpower. Przy czym już teraz w Europie brakuje ponad 100 tys. inżynierów, a w Azji ponad 200 tys. Co gorsza, szczególnie dotyczy to stanowisk dla doświadczonych specjalistów.

„Srebrne tsunami” dziesiątkuje kadry

Wyzwaniem dla branży jest „srebrne tsunami”, czyli masowe odejścia doświadczonych fachowców na emeryturę. W ciągu najbliższej dekady, w skali globalnej z rynku pracy zniknie nawet 20 proc. doświadczonej kadry – przewiduje Manpower. Problem ten pogłębia kryzys mentoringu. Aż 57 proc. pracowników twierdzi, że nigdy nie otrzymało wsparcia od bardziej doświadczonych kolegów.

Co robić

Aby zachować ciągłość kompetencji, firmy muszą postawić na rozwój talentów inżynieryjnych, m.in. poprzez aktywizację kobiet i odejście od rekrutacji opartej wyłącznie na dyplomach na rzecz kompetencji – radzi Manpower. W szczególności dotyczy to modelowania cyfrowych bliźniaków i biegłości w pracy z AI.

Odpływ specjalistów z Polski

Jak zaznacza Tomasz Walenczak, dyrektor generalny ManpowerGroup, Polska jest ważnym ośrodkiem w globalnym łańcucha dostaw półprzewodników – głównie w R&D, projektowaniu układów i rozwoju oprogramowania.

W Polsce mamy silne kompetencje inżynierskie, software’owe i rozwinięty sektor elektroniki. Jednak konkurujemy o tych samych ekspertów, co USA, kraje nordyckie czy Niemcy. Firmy rywalizują nie tylko wynagrodzeniem, ale też projektami i możliwościami rozwoju, środowiskiem pracy. W praktyce oznacza to, że odpływ doświadczonych specjalistów jest ryzykiem dla firm nad Wisłą. Pracodawcy muszą walczyć o ich utrzymanie” – mówi dyrektor.

Jak zauważa, niedobór talentów dotyczy doświadczonych inżynierów, a na zbudowanie kompetencji na tym poziomie potrzeba 5-10 lat.

„Żeby skorzystać na boomie w branży półprzewodników, potrzebujemy zwiększyć skalę kształcenia i przyciągać doświadczonych pracowników z zagranicy” – dodaje szef ManpowerGroup.

Brakuje ludzi w centrach danych i energetyce

Szacuje się, że globalne zapotrzebowanie na moc w centrach danych podwoi się do 2030 roku. Jednak już teraz aż 58 proc. operatorów ma trudności z obsadzeniem ról technicznych. Skala inwestycji w infrastrukturę cyfrową i energetyczną przekłada się na rynek pracy.
W obliczu niedoboru wykwalifikowanych kadr odpowiedzią na te wyzwania jest „inżynier wspomagany technologią”, tzn. automatyzacja zadań z wykorzystaniem AI pozwoli zwiększyć produktywność nawet o 30-40 proc.


Raport Manpower „Global Engineering World of Work Outlook 2026” analizuje siedem kluczowych trendów, które do 2030 roku będą kształtować rynek inżynieryjny.