W IV kw. 2024 r. Black Point osiągnął 5,76 mln zł przychodów (spadek o 1 proc. wobec IV kw. 2023 r.). Firma miała 2,56 mln zł zysku brutto na sprzedaży. Wynik EBIDTA wyniósł -0,34 mln zł, a strata netto 0,57 mln zł wobec 0,22 mln zł zysku przed rokiem. Takim kwartalnym bilansem zamknął Black Point wyniki w 2024 roku.

Jak komentuje zarząd w sprawozdaniu finansowym, strata jest konsekwencją przyspieszenia otwarcia spółki na nowe branże i grupy produktowe. Początkowe koszty z tym związane również przyczyniły się do straty. Negatywny wpływ na wynik miał również spadek sprzedaży w sieciach retailowych. Przełożyło się to na niższe obroty w obszarze druku. W konsekwencji Black Point wyniki w 2024 roku miał następujące: 22,3 mln zł przychodów, co jest podobną kwotą jak w 2023 r. (23,2 mln zł). Strata netto wyniosła 0,53 mln zł wobec 0,36 mln zł zysku przed rokiem.

Piotr Kurzeja, prezes Black Pointa, w liście do akcjonariuszy wyjaśnia, że na wynik IV kw. ub.r. wpłynął spadek popytu na usługi związane z drukiem. Wskazuje również na inwestycje związane z rozszerzaniem oferty produktów, w tym nowej marki mebli.

Według szefa spółki Black Point skupia się m.in. na zwiększeniu sprzedaży w e-commerce na rynku krajowym i zagranicznym. Kontynuuje również współpracę z dotychczasowymi partnerami handlowymi w Polsce. Równocześnie spółka kontynuuje procesy optymalizacji kosztów.

Według sprawozdania dostawca koncentruje się także na swojej pozycji na rynku. Chodzi o sprzedaż reprodukowanych materiałów eksploatacyjnych klasy premium i usług związanych z zarządzaniem drukiem.