Kapitalizacja rynkowa Apple sięgnęła w piątek 4,91 bln dolarów, Nvidia deptała koncernowi z Cupertino po piętach z wynikiem 4,83 bln dolarów. Przez ostatni rok to Nvidia była pupilkiem Wall Street, niedobór chipów windował ceny sprzętu do niespotykanych dotąd poziomów, a giganci technologiczni prześcigali się w zdobywaniu jej produktów. Kurs spółki okazał się jednak niestabilny w obliczu wątpliwości, czy rozbudowa infrastruktury AI może utrzymać tempo z ubiegłego roku.

Akcje Nvidii zyskały w ciągu roku około 15,7%, choć wciąż notowane są ponad 15% poniżej majowego szczytu, firma odczuła bowiem skutki szerokiej wyprzedaży na rynku spółek chipowych. Wówczas kapitalizacja sięgnęła około 5,5 bln dolarów.

Apple prezentuje bardziej stabilny trend wzrostowy, napędzany przekonaniem inwestorów, że dominująca pozycja firmy wśród konsumentów pozwoli jej poradzić sobie z większością problemów. Ostatni skok Apple przyspieszył po publikacji wyników sprzedaży za kwartał kończący się w marcu, które pokazały, że linia iPhone 17 wciąż cieszy się dużym powodzeniem, to dowód, że do ekosystemu Apple dołącza coraz więcej klientów. Każdy nowy użytkownik to dla firmy kolejna szansa na sprzedaż wysokomarżowych dodatków: od aplikacji w App Store po pamięć masową.

Apple odzyskało koronę mimo spadku kursu pod koniec czerwca, gdy firma poinformowała o gwałtownym wzroście kosztów pamięci i chipów pamięciowych, kluczowych podzespołów w jej urządzeniach. Akcje spadły wówczas o około 6%, gdy Apple odpowiedziało na wzrost kosztów podwyżką cen Maców i iPadów – zapowiedzią podobnych podwyżek spodziewanych wkrótce dla iPhone’a.

Alphabet jest blisko Nvidii i Apple z kapitalizacją 4,2 bln dolarów, natomiast Microsoft, Amazon i Taiwan Semiconductor Manufacturing (TSM) pozostają w tyle, nie przekraczając 3 bln dolarów.