Zmiany objęły m.in. telewizory Fire TV, głośniki Echo, czytniki Kindle oraz urządzenia sieciowe Eero. Jednym z najbardziej wyrazistych przykładów jest Echo Dot, jeden z najtańszych inteligentnych głośników Amazona. Jego cena wzrosła z dnia na dzień z 49,99 do 79,99 dol.

Amazon podwyżki uzasadnia tym, że cała branża elektroniki użytkowej mierzy się ze znacznym wzrostem cen komponentów pamięci i pamięci masowej. Firma przez pewien czas brała na siebie dodatkowe koszty, ale ostatecznie zdecydowała się uwzględnić je w cenach swoich produktów. Amazon zapowiada jednocześnie, że w ciągu najbliższego roku będzie oferował klientom okresowe promocje.

Podwyżki Amazona pokazują, jak mocno niedobór pamięci wpływa już na rynek elektroniki. Boom na sztuczną inteligencję doprowadził do gwałtownego wzrostu zapotrzebowania na układy pamięci, co przełożyło się na wzrost kosztów produkcji urządzeń. Producenci coraz częściej przenoszą te dodatkowe wydatki na klientów. W ostatnich miesiącach ceny podniosło również Apple. Firma próbuje częściowo złagodzić skutki podwyżek, oferując między innymi możliwość korzystania z urządzeń w ramach programu leasingowego, dzięki któremu klienci mogą rozłożyć płatności w czasie.

Problemy z dostępnością pamięci mogą utrzymywać się przez cały 2027 rok. Według prognoz sytuacja może zacząć się poprawiać dopiero w 2028 roku, kiedy ceny pamięci powinny osiągnąć szczyt i zacząć się stabilizować.