AI dzieli branżę oprogramowania na zwycięzców i przegranych
Analiza „Wall Street Journal" ujawnia zróżnicowaną skalę spadków cen kredytów dostawców oprogramowania. Niektóre sektory znacznie mocniej odczuły obawy związane z AI.
Groźba, jaką narzędzia sztucznej inteligencji stanowią dla branży oprogramowania, zachwiała notowaniami giełdowymi, wywołała rekordowe odpływy środków z prywatnych funduszy dłużnych i rozbudziła obawy przed nowym rodzajem kryzysu kredytowego.
Jeden z kluczowych rynków wysyła jednak bardziej niejednoznaczny sygnał: nie wszystkie spółki z sektora oprogramowania są narażone w równym stopniu. Choć ceny pożyczek udzielanych firmom softwarowym przeciętnie wyraźnie spadły od końca stycznia, analiza „The Wall Street Journal” obejmująca ponad sto takich instrumentów ujawnia duże różnice w skali przeceny, niektóre segmenty branży ucierpiały znacznie bardziej niż inne.
Analiza „Journal” skupiła się na pożyczkach uprzywilejowanych spółek z sektora oprogramowania ujętych w indeksie Morningstar LSTA US Leveraged Loan Index, który śledzi instrumenty dłużne organizowane przez banki i szeroko dystrybuowane wśród inwestorów. Oprogramowanie odpowiada za około 13% składu tego indeksu, a jego udział jest jeszcze większy w portfelach funduszy private credit,
W odróżnieniu od instrumentów w portfelach funduszy private credit, pożyczki organizowane przez banki są aktywnie przedmiotem obrotu, co każdego dnia dostarcza informacji o tym, jak inwestorzy oceniają ryzyko niewypłacalności emitentów. Co wynika z tej analizy?
Analitycy, aby ocenić wpływ obaw związanych ze sztuczną inteligencją, podzielić sektor na cztery kategorie:
- oprogramowanie „wertykalne”, obsługujące konkretne branże
- oprogramowanie „horyzontalne”, adresowane do szerokiego przekroju firm
- oprogramowanie z zakresu cyberbezpieczeństwa i weryfikacji tożsamości
- software engineering.
Spośród tych grup najlepiej od 20 stycznia radziło sobie oprogramowanie wertykalne – 40 analizowanych pożyczek straciło średnio 4,2 centa na dolara, wynika z analizy danych S&P Global Price Viewer przeprowadzonej przez redakcję „Journal”. Kolejną kategorią było oprogramowanie do cyberbezpieczeństwa – 19 pożyczek potaniało średnio o 5,3 centa. Na końcu stawki znalazły się oprogramowanie horyzontalne (33 pożyczki, średni spadek o 8,8 centa) oraz software engineering (6 pożyczek, średni spadek o 16,3 centa za dolara).

W obliczu rosnących możliwości nowych narzędzi AI w zakresie pisania i analizowania kodu szczególnie boleśnie odczuł ostatnią bessę segment software engineering. Notowania pożyczek udzielonych firmom Idera, SmartBear i Perforce spadały jeszcze przed końcem stycznia, by po tym terminie gwałtownie runąć poniżej osiemdziesięciu centów za dolara, co sygnalizuje poważne obawy inwestorów co do ryzyka niewypłacalności tych firm.
Niemniej jednak niektórzy inwestorzy zastrzegają, że na razie poruszają się po omacku, a ich oceny mogą się szybko zmienić.
-Zagrożenie ze strony AI jest wciąż czymś mglistym w powszechnym odczuciu. Panuje niepewność co do tego, na co AI jest w rzeczywistości zdolna i co oznacza to dla wielu różnych branż. – podsumowuje Joe Lynch, szef działu kredytów nieinwestycyjnych w Neuberger Berman
Podobne aktualności
270 mln zł na Lokalne Centra Cyberbezpieczeństwa. Nabór przedłużony
Dzięki LCC nawet małe samorządy mają zyskać ochronę, której same nie byłyby w stanie sobie zapewnić.
Już 2250 ataków tygodniowo na polskie organizacje
Ekspertów niepokoi profil zagrożeń, na które narażony jest polski biznes.
Kod pisany przez AI jest poważnym wyzwaniem dla bezpieczeństwa – zdaniem 40 proc.
Widoczność nie zmniejsza ryzyka. Zespoły ds. bezpieczeństwa muszą rozbić silosy zabezpieczeń infrastruktury, aplikacji i sztucznej inteligencji - wynika z badania.
