9 na 10 pracodawców z sektora IT chce zwiększyć zatrudnienie o pracowników z Ukrainy – według badania Antal. To więcej niż średnia dla wszystkich ankietowanych sektorów (77 proc.).

Co istotne, największa grupa pracodawców ze wszystkich branż (41 proc.), widzi możliwość zatrudnienia Ukraińców na stanowiskach specjalistycznych lub menedżerskich IT.

Źródło: Antal

Do branż, w których najwięcej firm chce zwiększyć zatrudnienie należy również transport i logistyka (100 proc.), oraz bankowość i ubezpieczenia (86 proc.).

W perspektywie krótkoterminowej 44 proc. pracodawców, a w długoterminowej 51 proc. sądzi, że napływ ukraińskich pracowników wpłynie pozytywnie na branżowy rynek pracy. Najbardziej optymistyczni są pod tym względem przedsiębiorcy z sektora transport i logistyka oraz IT.  

Średnio przedsiębiorstwa mają do zaoferowania 15 wakatów na stanowiska niższego szczebla i 5 wakatów dla specjalistów. Funkcje, które mogliby objąć Ukraińcy czekają w niemal każdym obszarze działania organizacji.

Potrzebny jest angielski

Antal zapytał pracodawców o niezbędne warunki rozpatrzenia aplikacji kandydatów ukraińskich na stanowiska specjalistyczne. Najczęściej wymieniana jest znajomość j. angielskiego (73 proc.), a dopiero następnie j. polskiego (59 proc.).

Dla ponad połowy respondentów kluczowe będzie również doświadczenie w branży (58 proc.) oraz na analogicznym stanowisku (54 proc.).

W firmach z sektora SSC/BPO (usług wspólnych i outsourcingu procesów biznesowych) językiem korporacyjnym jest najczęściej angielski.

„Pokaźna część pracowników z tej branży to cudzoziemcy, dlatego organizacje wiedzą jak skutecznie wdrażać do pracy specjalistów, którzy dopiero przyjechali do Polski. W świetle olbrzymich potrzeb kadrowych każda osoba władająca językami obcymi będzie cenionym kandydatem. Już teraz mamy szereg ofert pracy, na które mogą aplikować Ukraińcy” – komentuje Aneta Jarzębska, menedżer w zespole Antal SSC/BPO.

Preferowana przez firmy forma zatrudnienia to umowa o pracę (79 proc.) na czas dłuższy niż rok (56 proc.). Co piąty respondent dopuszcza też zatrudnienie w oparciu o umowę zlecenie lub contracting.

Koszty wdrożenia hamulcem

Pracodawcy liczą na długoterminową współpracę ze względu na konieczność wdrożenia pracownika i koszty z tego wynikające. Jest to też aspekt wymieniany jako główna bariera na drodze do zatrudnienia osób z Ukrainy.

„Dobrą wiadomością jest, że otrzymujemy sygnały, o gotowości pracodawców do zaoferowania możliwości całkowitej pracy zdalnej specjalistom, którzy po zakończeniu wojny będą chcieli wrócić do ojczystego kraju. Pomocnym rozwiązaniem jest też contracting, który ciężar znalezienia zastępstwa przerzuca na firmę rekrutacyjną” ­– twierdzi Aneta Jarzębska.

Jakie są bariery…

Poza obawą o krótki czas pracy przez specjalistów z Ukrainy, główną barierą jest dla pracodawców ryzyko związane z jakością pełnienia obowiązków bez znajomości j. polskiego (51 proc. wskazań), a także problemy natury formalno-prawnej (38 proc.).

…a jakie szanse

Pracodawcy widzą jednak więcej szans niż barier w zatrudnieniu obywateli z Ukrainy na stanowiskach specjalistycznych i menedżerskich. Otóż 62 proc. wiąże nadzieje z większą dostępnością pracowników, 57 proc. widzi możliwość pozyskania niezwykle zmotywowanej kadry, a 36 proc. liczy na pozytywne efekty zwiększania różnorodności w pracy.

Źródło: Antal

***

Antal Market Research przeprowadził badanie w dniach 21-23 marca na grupie 276 pracodawców metodą CAWI. W tym 25% respondentów reprezentowało firmy liczące do 50 pracowników, 31% – między 51 a 250 pracowników, 13% – od 251 do 500 pracowników i 31% powyżej 500 pracowników.