Drobni przedsiębiorcy muszą radzić sobie z ciężarem masy niespłaconych należności. W sumie jednoosobowe działalności muszą odzyskać od swoich dłużników 821,5 mln zł – według danych Krajowego Rejestru Długów.

Największy problem z dyscypliną płatniczą partnerów biznesowych mają JDG-i z branż: handlowej, budowlanej, przemysłowej i transportowej oraz z województw: mazowieckiego, śląskiego i kujawsko-pomorskiego.

Problem z zatorami byłby mniejszy, gdyby mikrofirmy częściej korzystały np. z faktoringu, który według KRD skutecznie motywuje kontrahenta do zapłaty w terminie i pomaga odzyskać należność. Eksperci radzą, by sięgać po taki instrument zanim pojawią się pierwsze symptomy utraty płynności finansowej, a nie wtedy, gdy te problemy są już zaawansowane.

Zatory hamujące biznes JDG to tylko część problemu. W Krajowym Rejestrze Długów widnieje 1,2 mln zobowiązań finansowych firm na łączną kwotę 11,5 mld zł (czyli zaległości JDG to ok. 7 proc. z tej masy).

Najwyższa łączna suma przeterminowanych należności jest w woj. mazowieckim – 180 mln zł. Najwięcej dłużników jest w kujawsko-pomorskim – niemal 12,5 tys..

Najwięcej należności do odzyskania od nierzetelnych kontrahentów mają jednoosobowe działalności gospodarcze z branży handlowej – blisko 205 mln zł, a z budowlanej 112 mln zł. Następnie są mali producenci, którzy czekają na zwrot 97 mln zł, oraz przewoźnicy z 77 mln zł należności do odzyskania.