Ataki hakerskie, wycieki danych i awarie krytycznej infrastruktury IT już 5 rok z rzędu są głównym zmartwieniem firm – wynika z nowej edycji Allianz Risk Barometer. Wskazała je rekordowa liczba uczestników badania – ekspertów od zarządzania ryzykiem (42 proc.).

Kolejne miejsce na liście największych ryzyk zajęło AI (32 proc.). Jeszcze w 2024 r. było poza pierwszą 10.

Zdaniem ekspertów wynika to coraz częstszego wykorzystania narzędzi AI w firmach oraz zasilania ich danymi, co może prowadzić do ich wycieku. Ponadto hakerzy wykorzystują AI do ataków.

Jest kiepsko z gotowością na cyberataki

Jednocześnie dane wskazują, że pomimo rosnącej świadomości zagrożeń wiele polskich firm nie jest gotowa na ataki. Otóż 50 proc. nie ma planu ciągłości działania po ataku, a 51 proc. nadal opiera swoje bezpieczeństwo na antywirusach. Tylko 29 proc. organizacji ocenia swoją odporność na cyberzagrożenia jako wysoką lub bardzo wysoką – według raportu Xopero „Cyberbezpieczeństwo: Trendy 2026″.

Barierą są choćby skromne budżety. Otóż w większości pytanych firm (77 proc.) wydatki na zabezpieczenia wynoszą najwyżej 50 tys. zł rocznie. W tym czym aż 37 proc. nie przekracza nawet pułapu 10 tys. zł. Co więcej, ponad połowa respondentów (52 proc.) nie zamierza zwiększyć budżetu na ochronę cyfrową w najbliższym czasie.

Jak twierdzi EIB SA, w tej sytuacji jednym z rozwiązań może być cyberpolisa, która chroni firmę przed finansowymi konsekwencjami ataku, pomaga w likwidacji szkody i przywróceniu ciągłości działania.

Jednak nie zastąpi ona solidnych zabezpieczeń, ponieważ firmy muszą spełnić wymagania w tym zakresie, stawiane towarzystwa ubezpieczeniowe.

„Standardem, który trzeba spełnić, jest wieloskładnikowe uwierzytelnianie dla wszystkich systemów firmowych, w szczególności tych dostępnych zdalnie. Ubezpieczyciele wymagają ponadto szyfrowania wrażliwych danych, kontroli dostępu i tworzenia ich regularnych kopii zapasowych. Część towarzystw wymaga też cyklicznych szkoleń pracowników. Im słabsze zabezpieczenia techniczne i organizacyjne, tym mniejsza szansa na uzyskanie dobrej ochrony ubezpieczeniowej” – wyjaśnia Szymon Bąk, specjalista ds. ubezpieczeń ryzyk cybernetycznych, broker ubezpieczeniowy w EIB SA.