Dostępność akceleratorów i GPU oraz zasilania i chłodzenia to największe ograniczenia w rozwoju infrastruktury obliczeniowej w centrach danych. Tak wynika z badania Futurum Research.

Na bariery te wskazała w sumie blisko połowa – odpowiednio 26 proc. i 23 proc. – ankietowanych decydentów z firm z całego świata. Sygnalizuje to zdaniem ekspertów, iż zapotrzebowanie na obliczenia AI nadal znacznie przewyższa dostępną przepustowość infrastruktury. Jednocześnie wskazane problemy będą ich zdaniem determinować decyzje inwestycyjne.

Dostępność czipów i energii okazuje się więc dużo większym ograniczeniem niż budżety (15 proc.). Także talenty (11 proc.) i czas realizacji (11 proc.) wskazano jako mniej istotne wyzwania. Co ciekawe, również regulacje okazują nie tak wielkim problemem w rozwoju centrów danych (8 proc.).

Firmy powinni rozważyć hybrydowe podejście

„Dostawcy usług w chmurze generują bezprecedensowe nakłady inwestycyjne. Jednak nawet te wydatki napotykają na twarde fizyczne ograniczenia” – komentuje Brendan Burke, dyrektor ds. badań w Futurum. Inwestycje hiperskalerów wzrosły o 180 proc. w ciągu 3 lat. W końcu 2025 r. na świecie działało 1360 data center obsługiwanych przez hiperskalerów. Odpowiadały one za 48 proc. światowej pojemności wszystkich centrów danych. W 2031 r. ten udział ma wzrosnąć do 67 proc. – według Synergy Research.

Wytwarzanie energii stanowi limit dla rozbudowy systemów hiperskalowych, a harmonogramy rozwoju infrastruktury użyteczności publicznej mierzone są w latach. To środowisko ograniczeń oznacza, że ​​organizacje muszą przyjąć podejście portfelowe do dostaw układów scalonych i oceniać hybrydowe modele wdrożeń obejmujące chmurę publiczną, lokalne centra danych i obiekty kolokacyjne” – twierdzi Burke.