Tylko 43 proc. firm uważa, że skutecznie radzi sobie z ryzykiem cybernetycznym. Ok. 10 proc. nie ma planu reagowania na incydenty – według badania Barracuda Networks.

MŚP trudno jest wdrożyć nawet elementarne zabezpieczenia

Przy czym 49 proc. MŚP ma trudności z wdrażaniem elementów polityk bezpieczeństwa w swojej firmie, takich jak silne uwierzytelnianie czy kontrola dostępu. Natomiast 35 proc. ankietowanych z mniejszych firm twierdzi, że kadra zarządzająca nie postrzega ataków cybernetycznych jako istotnego ryzyka. Zdaniem 25 proc. szefowie w mniejszych podmiotach nie są na bieżąco informowani o zagrożeniach dla organizacji.

W większych przedsiębiorstwach problemy też są niemałe – w 35 proc. dużych firm brakuje specjalistów, którzy mogliby skutecznie zarządzać bezpieczeństwem, a 38 proc. narzeka na budżety na ten cel.

Dlaczego to ludzie, a nie pieniądze są problemem

W procesie zarządzania bezpieczeństwem w firmach problemem nie są technologie, a ludzie. W organizacjach często brakuje przepływu informacji oraz świadomości sytuacji i ryzyk. Pewną trudnością jest też przyzwyczajenie pracowników do utartych schematów działania. To dlatego przedsiębiorstwa borykają się z wdrożeniem choćby wieloskładnikowego uwierzytelniania. Wyjściem z tej sytuacji jest przede wszystkim budowanie cyberświadomości wśród liderów biznesowych, którzy mogą wpływać na swoje zespoły i dbać o przekazywanie najważniejszych informacji” – radzi Mateusz Ossowski, CEE Channel Manager w Barracuda Networks.


Dane zaczerpnięto z międzynarodowego badania Barracuda Networks „Cybernomics 101”.