Ustępujący CEO Intela Pat Gelsinger na pożegnanie ze stanowiskiem może otrzymać nawet 12 mln dol. – ustalił Reuters.
Otóż według agencji w dokumencie dla amerykańskiego regulatora firma poinformowała, że ​​odprawa dla byłego szefa obejmie 1,9 mln dol. wynagrodzenia zasadniczego za 18 miesięcy i 1,5-krotność premii za realizację celów w wysokości 3,4 mln dol. Do tego dochodzi premia roczna za 2024 r. Łącznie daje to kwotę ok. 12 mln dol. – tak obliczył Reuters.

Pat Gelsinger był CEO Intela od lutego 2021 r., czyli niecałe 4 lata. Pożegnał się z posadą, gdy rada dyrektorów doszła do wniosku, że jego plan restrukturyzacji nie działa i dała mu wybór: albo zostanie zwolniony albo sam odejdzie – twierdzi agencja. CEO wybrał tę drugą opcję.

Plan Gelsingera z sierpnia br. zakłada 10 mld dol. oszczędności przez wstrzymanie części inwestycji i ostre cięcie wydatków operacyjnych, w tym zwolnienie 15 tys. pracowników, gdyż w Intelu „marże są za niskie, a koszty za wysokie” – uzasadniał CEO. Wstrzymano m.in. budowy fabryk w Polsce i Niemczech, a już we wrześniu br. CEO informował, że firma jest w „połowie drogi” rekordowej redukcji siły roboczej.

Nieoficjalnie na giełdzie nazwisk jako rozważani następcy Gelsingera są Lip-Bu Tan, do niedawna dyrektor Intela nadzorujący produkcję, oraz Matt Murphy, szef Marvell Technology.

Tymczasem do rady dyrektorów Intela dołączyło po odejściu CEO dwóch doświadczonych dyrektorów z branży półprzewodników: były szef ASML Eric Meurice i tymczasowy dyrektor generalny Microchip Technology, Steve Sanghi.