Ponad połowa pytanych liderów wyższego szczebla twierdzi, że wykorzystuje AI do wspierania decyzji strategicznych. Jednak tylko 1 proc. uważa, iż w ciągu 3 lat technologia będzie mogła samodzielnie podejmować część z nich.

Tym niemniej AI coraz częściej przejmuje wykonanie analiz i przygotowanie rekomendacji dla decyzji, jakie podejmuje szef. Już 42 proc. CEO deklaruje, że osobiście korzysta z agentów AI co najmniej raz w tygodniu.

Nadal jednak mniej niż jedna piąta liderów zalicza podejmowanie decyzji do najważniejszych obszarów inwestycji w sztuczną inteligencję. Zatem szefowie ostrożnie podchodzą do dopuszczenia AI do podejmowania strategicznych decyzji.

Obecnie kadra zarządzająca wykorzystuje sztuczną inteligencję przede wszystkim do pracy z e-mailami, notatkami ze spotkań i dokumentami oraz do researchu i analiz. W perspektywie 3 lat dyrektorzy oczekują jednak przesunięcia zastosowań AI w kierunku wspierania, a nawet kwestionowania ich myślenia strategicznego.

„Z doświadczenia we wdrażaniu automatyzacji procesów w firmach widzę, że największa wartość AI nie pojawia się wtedy, gdy próbujemy oddać jej decyzję, ale wtedy, gdy zdejmujemy z człowieka pracę potrzebną do jej przygotowania” – twierdzi Przemysław Sołdacki, CEO Amodit.

Jak zauważa, w wielu procesach sporą część czasu zajmuje zebranie informacji z dokumentów, sprawdzenie ich kompletności, porównanie danych czy ustalenie, na jakim etapie znajduje się dana sprawa. AI może wykonać znaczną część tej pracy.

„Ostateczna decyzja i odpowiedzialność nadal pozostają po stronie menedżera” – zaznacza CEO.

AI przyspiesza analizę, zmniejsza koszt i zmienia wymagania wobec szefów

Ponad połowa badanych przez Capgemini przedstawicieli kadry wyższego szczebla zapewnia, że AI skróciła czas i zmniejszyła koszt podejmowania decyzji. Zwiększyła także kreatywność i zdolność przewidywania.

Jednocześnie wraz z upowszechnieniem AI zmieniają się kompetencje potrzebne specjalistom i kadrze zarządzającej. Mniejszego znaczenia może nabierać mechaniczne wyszukiwanie i porządkowanie informacji. Większą rolę zyskuje umiejętność zdefiniowania problemu, określenia kontekstu, oceny źródeł, zauważenia brakujących danych czy zakwestionowania rekomendacji przedstawionej przez system.

„Kompetencją menedżera staje się nie tylko zadawanie pytań AI, ale przede wszystkim umiejętność oceny, na jakiej podstawie powstała odpowiedź i czego w niej może brakować” – wskazuje Przemysław Sołdacki.

Większego znaczenia nabiorą kompetencje, których nie da się sprowadzić do wygenerowania rekomendacji. Chodzi o doświadczenie, ocenę ryzyka, rozumienie kontekstu organizacji, odpowiedzialność, komunikacja, umiejętność pracy z ludźmi.

Potrzebne są lepiej zaprojektowanych procesy

Według raportu Chartered Management Institute ponad 80 proc. menedżerów uważa, że lepsze rozumienie sposobu zarządzania AI poprawiłoby zarówno ich własne wyniki, jak i efektywność zespołów.

Jednak w badaniu Capgemini tylko 41 proc. CEO, CFO i COO deklarowało ponadprzeciętny poziom zaufania do sztucznej inteligencji w podejmowaniu decyzji kierowniczych. Jednocześnie 2/3 dyrektorów wskazało, że bardziej przejrzyste zasady governance i odpowiedzialności pomogłyby im lepiej wykorzystywać AI w procesie decyzyjnym.

Zatem im bardziej AI zostaje włączona w pracę CEO, tym ważniejsze staje się sprawdzanie sposobu działania narzędzi i generowanych przez nie wyników. Wraz ze wzrostem wykorzystania AI, organizacje potrzebują nie tylko coraz lepszych modeli, ale również coraz lepiej zaprojektowanych procesów.


Dane pochodzą z raportów Capgemini, Deloitte, BCG, Charted Management Institute, Grant Thornton.